Zaakceptować to, czego nie możesz zmienić

Jeżeli nie potrafisz czegoś zmienić, musisz to zaakceptować. To jedyna recepta, żeby przetrwać w miarę bezboleśnie. Warto walczyć, ale trzeba też wiedzieć, kiedy odpuścić. Nie możesz mieć wszystkiego. Nie zawsze.

Zrezygnować z siebie, żeby zyskać spokój i może nawet pozory szczęścia? Czy warto? Sam oceń. Ciągłe bitwy i ciągłe porażki potrafią zniszczyć człowieka. A czasami po prostu nie wygrasz. Nie postawisz na swoim. Możesz się poddać i przystosować, walić głową w mur albo zrezygnować i odejść.

Od kiedy się poddałam jest łatwiej i lepiej. Chyba wszystko można polubić. Nie jestem szczęśliwa, ale nie jestem też tak nieszczęśliwa. Akceptacja. Pogodzenie się z rzeczywistością. Czasami łatwiej jest zmienić siebie.

Nie tego chciałam i to nie jestem ja. W głębi duszy o czym innym marzę. Ale już straciłam nadzieję. Tak też może być ok. Niech będzie. Byle tylko już nie bolało. Dość już strachu, samotności i niepewności. Każde życie można polubić. Kwestia myślenia i przyzwyczajenia. Pamiętaj, że może być gorzej. Pamiętam, jak było gorzej. I zrobię wszystko, żeby tego już więcej nie przeżywać.

Głupia, słaba, tchórzliwa - mogę być. To mnie ma się lepiej żyć, a nie innym ładniej nazywać. Nie będę bohaterką. Bardziej ideałem, który sięgnął bruku. Pamiętam, "byłaś wymarzonym, wyśnionym dzieckiem i wszystko zniszczyłaś". W końcu zniszczyłam też i siebie.




[Wróć]



14.03.2019, 12:14 feedme

tylko tak z dupy się żyje. i na koniec dnia mogą zostać tylko pretensje, że jakoś to było i tylko jakoś było a nie było fajnie i się rzeczywiście żyło.

ale zgadzam się, że czasem akceptacja i olanie tego co się chce jest jedynym wyjściem szczególnie jak ma się rodzinę (a z tego co mi przemknęło - masz).

13.03.2019, 18:29 endingstory

za każdym razem kiedy czytam jakiś Twój wpis mam wrażenie że piszesz moje myśli. Nawet byś nie pomyślała jak dużo wydarzeń zgrało się z moimi praktycznie w niewielkim odstępie czasowym.





archiwum || strona główna
stat4u