Krótka opowieść o minimalizmie

Najpierw zaczęła rezygnować z tego, co zbędne. Tak w duchu modnego minimalizmu. Później zaczęła ograniczać swoje potrzeby. Pozbyła się wielu rzeczy, z których większość faktycznie nie była jej do niczego potrzebna. Marzeń, nadziei, pragnień, wiary. Ale też na przykład strachu. Stopniowo rezygnowała z coraz większej ilości rzeczy. Aż w końcu już jej nic nie zostało. Tylko jeden krok na drodze do prawdziwej wolności. I wtedy zrezygnowała z życia.




[Wróć]







archiwum || strona główna
stat4u