Sama miłość na dłuższą metę nie wystarczy. Ale w połączeniu ze strachem i poczuciem winy jak najbardziej. Tylko to jest bardzo chujowa i nieszczęśliwa mieszanka. Przepis na przegrane życie.

Never


skomentuj || strona główna.


Oj tam oj tam, jako uniwersalny komentarz do wszystkiego. Wiosno napierdalaj! Nudzę się, ale nie na tyle, żeby wziąć się do nauki. Jestem tolerancyjny, ale jak patrzę na niektórych to przestaje. Podczas, gdy obrabiasz mi tyłek nie zapomnij mnie w niego pocałować. Nie rozumiem jak to jest, że mam porządek w pokoju, a potem nagle nie. Człowiek nie jest pijany dopóki może leżeć na podłodze bez niczyjej pomocy. O gustach się nie dyskutuje, ale mój jest zajebisty. Alkoholu i pacierza nie odmawiam. Nie pierdole, ze nie umiem, a potem mam 5.0. Najgorsze jest pierwsze pięć dni po weekendzie, Everything seems louder when you're trying not to wake your parents. Jest krzyż jest impreza. "Chuj wie”, czyli Chuj jako istota Wszechwiedząca. PIERDOLE IDĘ SPAĆ. Nie mów do mnie z rana. Ale URWAŁ! Aaaaale to było dobre!!!! Musi być głośno, kiedy jest impreza! Smutno mi bez Krzyża. "Za mało wypiłem/am" - jako najlepsza argumentacja odmowy pójścia na parkiet! Fotel, jako miejsce na ubrania za brudne do szafy i za czyste do prania. PIJESZ- NIE PISZ. Getting out of bed and realising you’re still drunk. I don't need to be drunk to do stupid things. Łatwo przyszło i spierdoliło. Friends are like potatoes... If you eat them, they die. Lubię pić w plenerze. "Ja pierdolę”, jako reakcja na otaczającą rzeczywistość. Nie ogarniam. Ty, pijemy dzisiaj? - Nie. - No weź. - No dobra. Nie jestem pijany, jestem Polakiem, my tak po prostu chodzimy. Nie wiem jak ja to robie, że przyciągam psychopatów. Musiałoby mnie pojebać żeby karmić rybki albo uprawiać rzodkiewkę na fejsie. Noszenie skarpetek do sandałów to wieśniactwo. Ludzie, którzy nie piją wydają mi się podejrzani. Najlepsze imprezy są w kuchni i na balkonie! Zawsze. Moja wyobraźnia mnie przeraża. Moja obecność na lekcjach matematyki ma funkcję jedynie dekoracyjną. Kupuję w Biedronce. Jestem ubogi. Nie wiem, o czym do mnie rozmawiasz. "Zostańmy przyjaciółmi" brzmi jak "twój kot zdechł, ale możesz go zatrzymać". Porządek w pokoju może mieć każdy. Geniusz panuje nad chaosem! Oczywiście, że nie jesteś gruby! Weź sobie dwa krzesła i siadaj do nas. Myślę, że usunięcie fejsbuka przyniosłoby pozytywny skutek dla mojej kariery naukowej. Cieszę się, kiedy mnie obgadujesz. To miłe, że jesteś tak żywo zainteresowany moją osobą, że musisz się tym z kimś podzielić. Nie żałuję niczego w swoim życiu. Osobiście uważam, że wszystko dzieje się po coś. Egzamin: Przybyłem, zobaczyłem i wyszedłem, bo chamstwa nie zniese. Fizyka jest jak dobra impreza... Nikt nie ogarnia. Za każdym razem, kiedy mówisz "generalnie", Bóg zabija jednorożca. Panie profesorze, może Stoperan? -A po co? -Bo chyba pana posrało z tym kolokwium. Gdy widzę Twoje błędy ortograficzne, mam ochotę przypierdolić Ci słownikiem. "Będę za 10 minut", czyli "Spóźnię się nie wiem ile, ale poczekaj". Nie czytam instrukcji obsługi.... Przyciskam aż się uda. Mój świat, moje kredki. Nie narysowałem/am Cię, to wypierdalaj. Mam taki burdel w pokoju, że nie wiem, czy nie zatrudnić alfonsa. Nie znoszę, gdy ludzie przede mną wolno chodzą. Jestem dobrą dziewczyną, tylko ludzie mnie wkurwiają. Nie jestem leniwy, po prostu mam dysfunkcję systemu motywacji. Popieram zakaz tworzenia miejsc publicznych tam, gdzie właśnie palę szluga. Ludzie również powinni zapadać w sen zimowy. Boję się, że mój burdel ożyje w nocy i zeżre mnie żywcem. Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam. When someone says to you "We need to talk" you get that nervous feeling. I need money, not a job. Po pijaku się nie liczy. Jedzenie nie powinno tuczyć. Żeby mi się tak chciało, jak mi się nie chce. Jestem kobietą i nie wiem, czego chcę. Kiedy byłam mała na moich rysunkach ptaki wyglądały jak latające dupy. I spraw, Panie Boże, żeby poszło w cycki, Wpierdalam jak pojebany i dziwię się, że tyje. "Bo nie!" jako argument na wszystko. Irracjonalny strach przed nieznanymi numerami telefonów. Czuję wibracje telefonu, gdy nikt do mnie nie dzwoni. Nie jestem obrażona, po prostu mi przykro. Jeśli nie trafiasz do kieliszka to znak, że musisz pić ze szklanki. Nie idę na melanż, bo jestem już w piżamce. A jeśli zadzwonię o 4 rano, pójdziesz ze mną na spacer? Gdy wypije tigera opierdalam się tak jakby trochę szybciej. Chodź, namieszam Ci w życiu., Zostaw, ja umiem. Ojej, popsułam. Ty masz prawo mieć swoje zdanie. Ja mam prawo mieć je w dupie. Nie jestem leniwy tylko energooszczędny. Olej stado! Bądź czarną owcą. Czasem 1+1 daje 69, ale to już wyższa matematyka. Kiedyś niewątpliwie zmądrzeje, ale jeszcze nie pora na takie wybryki. Kiedy jestem szczęśliwa i się śmieję ludzie pytają czy cos piłam. Kiedy piszę do Ciebie to znaczy, że tęsknię za Tobą. A kiedy nie piszę to znaczy, że chcę abyś Ty tęsknił za mną. SESJA: Spokojna Egzystencja Stała się Jebana Apokalipsą. Nie mogę ci obiecać, że rozwiążę wszystkie Twoje problemy, ale mogę Ci obiecać, że nie zostawię Cię z nimi samego. Bo niewykorzystane szanse bolą znacznie bardziej niż popełnione błędy. Nie lubisz mnie? Strasznie mi z tego powodu wszystko jedno. W Krakowie wychodzi się z dworu na pole, a w Warszawie z pola na dwór. Rzyganie jest glamour. Pamiętam czasy, gdy na MTV leciała muzyka. Boję się twarzy chłopca z Kinder czekolady. Kiedy pytają mnie o kod pocztowy w Castoramie, zawsze odpowiadam: 90-210. Ja to rozumiem, ja to szanuję, ale gówno mnie to obchodzi. Nie, nie mam okresu, po prostu jesteś idiotą. Mogę, ale nie chcę. Czasami jedynym wyjściem jest wyjście na piwo. Jestem zbyt inteligentny, by być szczęśliwym. Nie mam tyle wódki żeby to zrozumieć. Jak chciałaś kurwa zabłysnąć, to było się brokatem posypać. Komary zamiast krwi powinny wysysać tłuszcz. Prawda jest taka, że wszyscy Cię skrzywdzą. Musisz tylko potrafić odróżnić tych, dla których warto cierpieć. Jestem mistrzem w udawaniu, że nic się nie stało. Jak to nie ma 32 sierpnia? Wole zajebiste wspomnienia niż rozsądne decyzje. - A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść.? - spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. - Co wtedy.? - Nic wielkiego. - zapewnił go Puchatek. - Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika. Kiedy płaczesz gdzieś na świecie Panda odmawia seksu Twojemu chłopakowi. Gdyby oczy mogły robić zdjęcia. Nigdy nie żałuj tego, co kiedyś dawało Ci radość. Nie róbmy polityki. Lepmy bałwany. Zawsze chciałam wybić szybę młotkiem w autobusie.
Skąd wiesz? Z fejsbuka.

Coś jeszcze?


Never


skomentuj || strona główna.


Moje życie na chwilę obecną to połączenie brazylijskiego serialu z rodzimymi Trudnymi sprawami.

Never


skomentuj || strona główna.


- A ty co robisz ja co dzień?
- Leczę się.
- Yyy...
- Nie no. Żarcik taki. Nie leczę się.
- Uff.
- Aczkolwiek powinnam.


Never


skomentuj || strona główna.


Nie czuję nic. Za szybą. Nie kurwoodporną. Totalnie nic. Płacz jest reakcją czysto fizjologiczną, nie emocjonalną. Dziwnie mi. Jakbym nie istniała naprawdę. Była tylko projekcją czegoś. Odbicia i załamania światła. Skumulowana energia. Nie ma mnie. Nie ma nic. To nie dzieje się na prawdę. Prawda nie istnieje. Życie nie istnieje. Nie czuję go. Odgrywam rolę w filmie i zastanawiam się, czy mi wiatr włosów nie rozwalił i czy dobrze wyjdę na ekranie. Wszystko jedno, co będzie. Jestem po prostu ciekawa. Odrobinkę. Bo w sumie mnie to wali. I tak wszystko się okaże w swoim czasie. Bierność. Bierność. Bierność.

Never


skomentuj || strona główna.


Zaśmiecanie przestrzeni jest niemal regułą, a im mniejsza biblioteka tym ten śmietnik większy. Walające się przedmioty, porozkładane wszędzie gazety jak przed malowaniem, stosy starej prasy i zmakulaturyzowanych książek na widoku, porozrzucane fragmenty dokumentów i przepalone żarówki – oto często pejzaż w bibliotekach małych. A w bibliotekach wieloosobowych czynności techniczne i biurokratyczne chętnie wykonuje się na oczach klienta, aby wiedział, że przeszkadza; to takie publiczne pranie kalesonów. Jeśli potem ktoś się dziwi, że nas nie szanują, to niech się nie dziwi.

Never


skomentuj || strona główna.


Owszem nutella jest smaczna. Nie mówię, że nie. Ale tego powszechnego kwejkowointernetowego zachwytu nad nią po prostu nie rozumiem. W zasadzie wolę chyba czekoladę z orzechami. Taką w tabliczkach. W ogóle bezsens z tymi kostkami. Jednostką miary czekolady są tabliczki, nie kostki przecież.

Never


skomentuj || strona główna.


Usilnie staram się nie czuć winna, gdyż wiem, że nie ma powodu.

Never


skomentuj || strona główna.


Eee Anka, dlaczego twoja matka myśli, że będziesz spać na Plantach?

Też bym chciała wiedzieć. Naprawdę.

Ok. Na depresję się zgodziłam. Po długich namowach, ale ustąpiłam. Niech będzie, że mam depresję. Ale teraz chyba czyjaś inna kolej, żeby ustąpić. Na alkoholizm się nie zgadzam. Kompromis musi być. I tak pewnie kwestia czasu aż dla świętego spokoju ustąpię. Ciekawe, na co zachoruję w dalszej przyszłości. Może kleptomania. Albo schizofrenia.

Kurewska Abrakadabra Czachy w każdym razie.

I jestem nudna. Do bólu i do zarzygania. Rutyna, rutyna, rutyna. Bo mnie się nic nie chce. Niczego nie lubię. I nic mnie nie cieszy. Przykro mi. Naprawdę. Też bym chciała być pełna radości, entuzjazmu i ciekawości świata. Naprawdę chciałabym mieć miliard pomysłów i niespożyte pokłady energii do ich realizowania. Nie, w zasadzie to nie jest mi przykro. Jest mi normalnie. Czyli obojętnie. Bierność. Bierność. Bierność.


Never


skomentuj || strona główna.


- Ej no rozkmiń jaka akcja na Plantach. Facet z babką się kłócą i tej jej tak zajebał, że aż się potoczyła i upadła. A ona zaczęła jeszcze za nim biec.
- No.
- A ty co byś zrobiła na miejscu tej laski?
- Nie wiem.
- Biegłabyś za nim?
- Zależy w jakim bym była nastroju.
- W takim jak teraz.
- W takim nastroju jak mam teraz, to nawet wstać by mi się nie chciało.

Never


skomentuj || strona główna.


Kiedy rodzina ma problemy, najlepiej widać to po jej najsłabszym ogniwie. Pozostali o tym wiedzą, więc tolerują wybryki tego, kto wpadł w kłopoty, starając się go osłaniać i tak dalej, bo rozumieją, że leży to w ich interesie.
(Ross Macdonald - Śpiąca królewna)

Byłam u fotografa. Podobno powinnam się mocniej malować, bo jestem tak blada, że kolorowe zdjęcia i tak wyglądają jak czarno-białe.
Twarz bladą i piękną. Zasadniczą niechęć do świata. Wzrok przenikliwy. Własne życie jako hobby. Tylko tyle. Nic więcej.


Never


skomentuj || strona główna.


Jakie jest prawdopodobieństwo, że dotrzemy do celu, jeżeli nie wyznaczymy sobie celu?

Wszystko jest bez sensu. Nic również.

Never


skomentuj || strona główna.


Nie wiem, czy chcę. Wiem, że powinnam chcieć.
Nie wiem, co warto. Czuję, że nic. Chociaż wiem, że źle czuję.

Oślepłam w wewnętrznych ciemnościach.
Zabłądziłam w wewnętrznych ciemnościach.


Never


skomentuj || strona główna.


Żeby było dobrze i normalnie, to musiałby się zdarzyć CUD*.



________________
*Czas Unieść Dupę.

Never


skomentuj || strona główna.


Nigdy nie wątpiłam, że mnie kochasz.
Po prostu coraz częściej mam wrażenie, że mamy inne pojęcie miłości.

Never


skomentuj || strona główna.




||


archiwum || złote myśli
stat4u