Nie wiem co z sobą zrobić, a jak wiem to mi się nie chce, boję się lub nie mogę. To bardzo rosyjskie cierpieć po stracie samego siebie jak po kimś zmarłym. Proszenie o coś, czego bardzo pragniemy jest zawsze proszeniem o zbyt wiele. Więc zwykła, tania dziwka idzie teraz do swoich leszczowatych buraków, bo on już dość głupot z mojej strony zniósł oddając mi serce.

- Złość piękności szkodzi.
- Głupie gadanie również.

Never


skomentuj || strona główna.


I znowu cały świat przeciwko mnie.

Ładni ludzie to często krowy.

- Nie odpisał mi na smsa…
- Oj daj spokój. Może jest z jakąś panienką.
- Tyle czasu? Trzy godziny? Nie wciskaj mi tu kitu!


Mam nadzieję, że kiedyś przestaniesz wyłączać telefon na noc, bo w twoim życiu pojawi się ktoś, dla kogo będziesz w stanie rzucić wszystko o każdej porze dnia lub nocy. I chciałabym być tą osobą.

Zabaweczka prostująca wszystkim druty.
I jeszcze na temat moich zdjęć.

Trudny dzieciak to nie ksywa, trudny dzieciak to jest model

Never


skomentuj || strona główna.


Cały dzień grzeszyłam. Nie, nie tak jak myślisz. Wcale nie jest mi do śmiechu. Wręcz przeciwnie. Nie powiem o co chodzi, bo otworzysz ze zdziwienia trzecie oko. Dobrą radę to ja sama mogę sobie dać. I nic z tych dobrych rad nie wynika. Tak, moja wina, bo się do nich nie stosuję.
Czułeś się kiedyś jak najbardziej chujowy element tego wspaniałego świata? Nie czułeś, wiem. Dla ciebie świat jest chujowy. I kto ma lepiej? Ty czy ja? Czuć się gorszym od reszty czy lepszym? Nie mów o powodach ani o prawdzie. To nie ma znaczenia. Liczy się tylko przez jakie okulary patrzysz. Liczy się, nie na co patrzysz, lecz co widzisz. Nie jak jest, tylko co czujesz.
Zrobisz coś dla mnie? Dwie rzeczy. Po pierwsze uśmiechnij się. Tylko tak szczerze, bez ironii, złośliwości i pogardy. A jeżeli naprawdę chcesz mi pomóc i sprawić przyjemność, pocałuj mnie prosto w usta, a następnie przyłóż lufę do skroni i pociągnij za spust. Możesz jeszcze pomiędzy jedną a drugą czynnością powiedzieć mi coś, czego nikomu byś nie powiedział. Zabieranie do grobu własnych tajemnic jest chujowe. Ale cudze to co innego.


Never


skomentuj || strona główna.


Nowa Huta umiera. Dopiero wczoraj, po wizycie u cioci to zauważyłam. Nie, ciocia akurat mieszka w Podgórzu, ale to bez znaczenia.

Za dużo tych ostatnich razów w moim życiu. Gorsze są już chyba tylko te przedostatnie. Wszyscy się miotamy pomiędzy miłością a nienawiścią. Pomiędzy pragnieniem a strachem. Wyzywamy się od najgorszych i przepraszamy zapewniając o dozgonnej przyjaźni. Tak naprawdę nie czujemy nic poza uwierającym kamieniem. Nie w bucie, tylko w głowie. Obrazowo tłumacząc, to tak, jakby dzisiaj robić trening na masę, jutro na rzeźbę, a po jutrze znowu na masę. Każdego dnia potrzebować czegoś zupełnie odmiennego. Ja też nie potrafię się określić. Dlatego nigdy nie należałam do żadnej subkultury. Po prostu się nie mogłam zdecydować.

Znowu zgubiłam kolczyka. Kolejnego. I smutno, bo dostałam go od siostry. Tej najukochańszej istotki [idiotki?] znoszącej dzielnie wszystkie moje humory.

On [niby] próbuje mnie poderwać, a ja dosyć skutecznie [?] sprowadzam go do parteru.
I tak ogólnie wiadomo, że praktycznie każda walka kończy się w parterze.

I w ogóle mam doła. Przez śledzia. I to nie w śmietanie tym razem.

Never


skomentuj || strona główna.


Bo u mnie w domu praktykujemy teraz tombakianizm. To nowa religia polegająca głównie na piciu świeżo wyciśniętych soczków z marchewki i buraków (oraz papraniu tymi soczkami całej kuchni i nie tylko). Aprobowana jest również nalewka czosnkowa. Oraz leżenie na plecach i machanie kończynami niczym przewrócony robak w agonii próbujący się doprowadzić do stanu normalnego.


Rodzinnie tak.

Tata: A ta firanka to długo tak będzie na tym krześle leżeć?
Mama: No dopóki jej nie powiesisz.

- Przydałaby się jeszcze na naszej-klasie opcja ukrywania znajomych.
- Faktycznie niektórych to się wstydzę – rzekła Monika znacząco patrząc na mnie.


Teraz przez to wszystko, to ja się wstydzę iść do Empiku po płytę, więc albo będę musiała ukraść z sieci, albo zamówić sobie przez neta. Chociaż nie. Na zakupy zawsze można się wybrać w kominiarce, żeby mnie nikt nie poznał. A paczkę jak dostanę to na własne nazwisko i adres.

Never


skomentuj || strona główna.


Siedzę sobie spokojnie w pokoju, kiedy wpada tam moja matka. Słyszałaś o Peji? Pyta jakby Rychu był co najmniej jej synem, a moim młodszym bratem. Tak, mamo. Słyszałam już parę dni temu. Nie minęła godzina, kiedy zagląda ojciec. A ty wiedziałaś, że to jest ćpun? I alkoholik. Leczy się, bierze psychotropy. Wiedziałaś o tym? Tato, 25% moich znajomych bierze psychotropy, a kolejne 25% również powinno się leczyć. Otwieram lodówkę a tam śledź w śmietanie wygłasza oświadczenie na temat koncertu w Zielonej Górze. W weekend odwiedzę babcię. I już nawet wiem na jakie pytanie się przygotować.

A płytę kupię i tak. Kiedyś. Na razie ukradłam z neta. Ale kupię. Zawsze kupuję. Chociaż każda kolejna jest gorsza od poprzedniej. Muszę mieć płytę. Dla zasady. Z przyzwoitości. Dla dedykacji. Żeby Rysiek mógł nadal reprezentować biedę w Mitsubishi, BMW czy co on tam ma. Nawet umysłową biedę niech reprezentuje. Tylko niech się nigdzie nie wybiera. Do żadnego więzienia. Chyba bym tego nie przeżyła. Wystarczy mi już, że poszedł kiedyś do show Kuby Wojewódzkiego. Naprawdę niech on już nigdzie nie idzie. Niech siedzi w studio, nagrywa piosenki, robi kozackie miny do zdjęć. Tylko niech już tych żenujących filmików na youtube nie wrzuca. Chociaż w sumie jemu to już chyba nic nie zaszkodzi. Mnie tylko wkurza, że afera na całą Polskę, że Peja zlecił pobicie 15 latka. Po pierwsze dzieciak sam się prosił i sprowokował. To trochę jakby wkładać łapy do paszczy lwa i mieć pretensje, że lew dziabnął. Po drugie wiek chłopaka nie może być żadnym argumentem, bo przecież nie miał go wypisanego na czole. Po trzecie bezimienny tłum swój rozum chyba miał i w żaden sposób nie był zniewolony przez Rycha. Zrobili to co chcieli. Po czwarte, gdzie była ochrona? No i po piąte, gdzie byli rodzice ja się pytam? Nie, nie chodzi mi o rodziców rapera. Andrzej (nie, nie Żuromski) przecież zachowałby się tak samo na miejscu Peji. I na miejscu 15 latka też, nawiasem mówiąc. Ciekawe jak mu to na sprzedaż płyt wpłynie. Raczej pozytywnie lub neutralnie. Przecież wspominałam wcześniej, że Ryśkowi w oczach tych, co go jeszcze słuchają, już nic nie zaszkodzi.

Szkoła życia, regulamin zabijania, życie kurewskie, i nie zmienia się nic, wandal, w oparciu o prawdę… I wiele innych kawałków nierozerwalnie związanych z ważnymi i przełomowymi momentami w moim życiu. Od zawsze na zawsze. Lutawhuiklik.

Tak, spięłam się i wczułam.
Nie trzymaj sztamy

Never


skomentuj || strona główna.


Poszłam wygrywać życie. Znaczy wyszłam z domu. Na spotkanie po latach ze znajomymi z klasy. Z tym, że z klasy Pawła, a nie mojej. Nowe znajomości mają tę zaletę, że nie trzeba ich kontynuować. Oczywiście, że to byli bardzo sympatyczni i radośni ludzie. Ale ładowanie się w obcy, teoretycznie zgrany tłum wraz z moją patologicznie zamkniętą w sobie i chorobliwie nieśmiałą osobowością to średni pomysł. Głupie to jest dopiero ładowanie się do nocnego autobusu na trzeźwo. Wiadomo, nocne zawsze spoko. Ale tylko po pijaku. Wtedy masz po prostu kolejną imprezę. Na trzeźwo masz po prostu syf i jeden wielki burdel. A ci wszyscy ludzie w pijackich okularach przez które wszystko piękniejsze, tacy roześmiani i wyluzowani to naprawdę powodują depresję. Jakaś bełkocząca panienka siadła sobie obok mnie z kuflem piwa w ręce. A ja tylko czekałam aż mi go wyleje na spodnie. Później jak wypiła rzuciła go sobie na podłogę, bo czemu by nie. Teraz czekałam tylko aż mnie obrzyga. Bo w nocnych to zawsze albo ktoś się pobije, albo porzyga, na razie jeszcze nie byłam świadkiem, żeby ktoś wypadł ale i takie przypadki zapewne występują. Do domu wróciłam sobie bez większych przeszkód tupiąc z całej siły obcasikami w chodniczek. A nuż jakieś towarzystwo się pojawi. Nic. Tylko chłopcy bazgrali na murze coś w stylu Wisła to stara kurwa. W zasadzie to nawet nie jestem pewna czy mnie zobaczyli albo chociaż usłyszeli jak przechodziłam obok. O jakimś cześć, siema czy jak leci nie wspominając nawet. A rano jak zobaczyłam się w lustrze to zaniemówiłam, jaką ja mam śliczną buzię. Niestety za moment przypomniałam sobie, że nie zmyłam makijażu. No i wszystko jasne. Gębę masz jak zwykle, albo i gorzej. No ale za to makijaż ładny. I kolczyków nie zgubiłam. Pewnie dlatego, że ich nie założyłam. Chociaż... hmm. Wydaje mi się, że jednak je miałam przed wyjściem.

Never


skomentuj || strona główna.


Robię tylko to, co mi się chce. Do niczego się nie zmuszam. I przede wszystkim niczego sobie nie odmawiam. Robię wszystko, na co tylko mam ochotę bez względu jak głupie, bezsensowne, niezdrowe, niebezpieczne tudzież niemoralne lub nielegalne miałoby to być. Wolność? Wręcz przeciwnie. To jest dopiero niewola. Zniewolona przez najprymitywniejsze pragnienia. Niezdolna przeciwstawić się samej sobie, żadnej durnej, chorej myśli. Gorzej niż zwierzęta. Bo ich instynkty są przynajmniej logiczne. I samozachowawcze, a nie destrukcyjne.

Wszystko na mój koszt. Tak kończą frajerzy.

Nie, mną się kochanie nie przejmuj. Ja po prostu jestem nazbyt emocjonalna. Na przemian śmieję się i płaczę nawet bez powodu. W zasadzie to tylko bez powodu. Jakikolwiek powód mnie paraliżuje i czyni niezdolną do czegokolwiek poza ledwo wyczuwalnym oddechem i biciem serca. Za bardzo się przejmuje i to przeżywam. Głowę daję, że ty masz o wiele większe problemy i jest ci o wiele trudniej niż mnie.

Never


skomentuj || strona główna.


Czarna flaga głupoty powiewa nad miastem. Tj. nad wsią, bo ja przecież na wsi mieszkam. Co z tego, że nawet dwa nocne do mnie jeżdżą i posiadam w bliskim sąsiedztwie ze 4 hipermarkety. Owszem kury mi pod oknami chodzą czasami, a jak się skończą bloki mojego osiedla to się zaczynają jakieś pola uprawne. Gdybym mieszkała w centrum mogłabym przywiązać sobie kompa do szyi i skoczyć do Wisły. Ale nie mam duszy, więc mogę brać psychotropy. Podczas spowiedzi obwiniasz samego siebie, a u psychoanalityka wszystkich innych. Albo jesteś bohaterem, albo kandydatem do domu bez klamek. Zamiast albo zawsze jest i. Notuję wszystko, co chcę zapomnieć. Głupota to nie brak inteligencji, to brak wyczucia. Szukając głupoty stwarzamy ją.


Ej, bo tak sobie myślę, że jak się smaruje usta szminką, to ona jest tłusta i się ją zjada i to są dodatkowe kalorie. [???]

- Przez ile przypadków odmienia się słowo kurwa, bo mam wrażenie, że przez 100.
- A ja mam wrażenie, że jest tylko 7 przypadków.

- Dasz mi swoje zdjęcie? Żebym mogła je nosić w portfelu.
- Nie ma mowy. Bo ty dasz je jakimś swoim kolegom.
- Obiecuję, że nie. Nikomu nie pokażę.
- Akurat. Ja wiem, co ty wyprawiasz po pijaku.
- Ale nigdy nie wyciągam wtedy portfela.

[Przekonałam ją.]

To że czarne przechodzi w białe przez wiele odcieni szarości nie znaczy, że odróżnienie białego i czarnego jest trudne.

Toczą urojony bój z szatanem, którego wymyślili jako wymówkę dla własnych żałosnych, lubieżnych dusz. Które nawiasem mówiąc, też nie istnieją. Jedynym powodem, dla którego żaden z nich nie zgnije w piekle jest to, że wszyscy po prostu zgniją w grobie.



Never


skomentuj || strona główna.


Kiedy już udało nam się trafić do obserwatorium zgasł księżyc. Podobno. I staliśmy pół godziny w kolejce, żeby przez pół minuty spojrzeć na księżyc. A później jeździliśmy sobie po mieście, w tę i z powrotem kilka razy, bo tak trudno jest trafić na Uniwersytet Rolniczy. A później było jeszcze lepiej. Wbijanie gwoździ bananem i łamanie rękawiczek. Na rozgrzewkę.


- Przepis na złoto.
- Co?
- Przepis na mikrofon.
- Hahaha.
- UJotu nie stać na mikrofon?!
- Niestety nie.

A złoto i tak było w płynie. W końcu woda – pierwszy z czterech żywiołów. Dotrwaliśmy tylko do drugiego. Ty też możesz być naukowcem [?].


Never


skomentuj || strona główna.


Wiem, że do kresu zbliżę się przeznaczeń.
W chmurach przeszytych na nieboskłonie;
Nienawidzę tych, z którymi walczę,
Nie umiem kochać tych, których bronię.

Nigdy nikogo nie kochali. Oni nie mają żadnych uczuć. Są puści w środku. Pieprzniczki, tyle że bez pieprzu. Można nimi potrząsać ile się tylko chce, ale nigdy nic z nich nie wydobędziesz.
My oddajemy swoje ciała i dusze wszystkim, którzy ich potrzebują. Człowiek, który nie będzie dzielił się sobą z innymi nigdy nie dorośnie. Pozostanie karłem, jak cyrkowy błazen.



Nie uciekam od czegoś. Uciekam do czegoś. Próbuję złapać własną przyszłość. Życie jest łatwe. To ludzie są trudni.

Jest sprawiedliwość. Każdy, za wszystko dobre co ma zapłacił, płaci, albo będzie musiał zapłacić. Nie ma w życiu nic za darmo, nic gratis. Wszyscy dostają rzeczy tej samej wartości tylko w różnym czasie i pod różną postacią.


Zemsta w moim wykonaniu? On mnie usunął ze znajomych na naszej-klasie, więc ja w tramwaju odwróciłam głowę i udawałam, że gościa nie znam. Co nie zmienia faktu, że gdyby podszedł serdecznie i szczerze bym się uśmiechnęła i nawet pożyczyła mu kasę na bilet/bułkę/browara.


Trzeba samemu mieć obsesję, żeby rozpoznać ją u drugiego człowieka.
Kto odbezpiecza broń podchodząc do celu sam prosi się o śmierć.


Never


skomentuj || strona główna.




||


archiwum || złote myśli
stat4u