Klin klinem. Każdy kolejny facet gorszy. Każde kolejne hobby niebezpieczniejsze. Każdy kolejny nałóg bardziej wyniszczający. Wegetuję sobie. Prawie nie jem. Prawie nie śpię. Nie potrzebuję. Zawieszam się częściej, niż mój komputer.

Never


skomentuj || strona główna.


Będzie dobrze. Musi być dobrze. Teraz już będzie dobrze. Nie poddam się. Nie pozwolę odebrać sobie zdrowia, życia i rozumu. Doprowadzenie się na skraj przepaści samo w sobie nie jest aż tak złe. Złe jest dopiero, kiedy skaczemy lub spadamy w tę przepaść. Nie odkryłam Ameryki. Właściwie wcale nie trzeba odkrywać Ameryki. Wystarczy wiedzieć, kto tego dokonał. To musiało się stać. Nie żałuję. Gdyby czas się cofnął zrobiłabym tak samo, nawet wiedząc, że nie warto. Bo czasami tak jest, że płacimy za coś cenę zupełnie nie adekwatną do wartości. Bo to nie rynek ustala wartość. To my. Trochę pierdolę, trochę bez ładu i składu, bo wyszłam z wprawy. Teraz każdy kolejny dzień będzie lepszy.

Zdrowie to nie wszystko, ale wszystko bez zdrowia jest niczym!

Never


skomentuj || strona główna.


Zakładam nowego bloga. Już mnie tu nic nie trzyma. Za dużo się zmieniło. Nie, to nie jest mowa pożegnalna, chyba nawet nie będę kasować tego bloga, poprostu przestanę tu pisać. Może jak sobie założę nowego bloga to poczuję się chociaż w połowie tak, jakbym zaczynała życie od nowa. Żałosne? Na pewno nie bardziej, niż cała reszta mojego życia. (To nie jest użalanie się nad sobą, to stwierdzenie faktu). I w sumie tyle. A nie. Jeszcze coś. Nie uciekam, tylko się przeprowadzam, bo skoro nie mogę wyjechać sobie na drugi koniec świata to chociaż założę sobie nowego blogaska. :)

Never


skomentuj || strona główna.




||


archiwum || złote myśli
stat4u