Szkoła wcale nie nowa, nauczyciele też raczej nie nowi, najbardziej nowi to uczniowie, ale i tak nie wszyscy. Fajnego mam wychowawcę. Używa on słów, których znaczenia nawet ja nie znam. I zachwala szkołę. Jaka to ona jest wspaniała. Nie, nie twierdzę, że szkoła jest beznadziejna, bo gdyby była beznadziejna to bym do niej nie poszła. I tak wszyscy z panią od geografii na czele myśleli, że się tu niedostanę. I pewnie bym się niedostała, ale się okazało, że szkoła wcale nie jest taka elitarna jak się niektórym wydawało i chętnych aż tylu też nie było. Podobno nie chodzi o to, żeby łapać ucznia na niewiedzy, gdyż podobno to mija się z celem. Powiedzcie to pani x (tak, tej od której się kurzy jak od popielniczki), doskonale pamietam jak uważnie obserwowała klasę wyszukując uczniów, którzy się nienauczyli i których mogłaby zapytać, i którym mogłaby postawić jedynkę. Moja siostra stwierdziła, że owa pani o której właśnie piszę (nie pierwszy raz zresztą) jest ładna, uśmiechnięta i sympatycznie wygląda. Może to i kwestia gustu, bo ja uważam, że Peja wygląda całkiem sympatycznie, mój tata natomiast uważa, wręcz przeciwnie. A w ogóle to wyszło na to, że nikt nie wie co dokładnie znaczy słowo determinujące.

Never


skomentuj || strona główna.


Mogłabym być każdym, ale chcę być sobą i dlatego jestem nikim.

Never


skomentuj || strona główna.


Przepraszam, że się tu chowam. Tu w cyberprzestrzeni. Tu, gdzie każdy z nas jest tylko konfiguracją cyfr oddzielonych od siebie kropeczkami. Tu nie ma uczuć, zapachów ani kolorów. Są tylko złudzenia. Czysta technika. Drugi świat. Współczesny bohater nie jest już przystojnym księciem na białym koniu. Jest brzydkim, pryszczatym hakerem. Można kogoś pobić, albo można mu skasować cały dysk twardy. Można kogoś poznawać po tonie głosu, lub po numerze IP. Skurwysynu widzisz?! Tu nie ma nic za darmo. To nie jest świat idealny. Więc dlaczego? Bo nawet najwięksi twardziele płaczą. Nawet najlepszy zawodnik czasem spuszcza gardę. Nie ma w tym nic złego, jeżeli robi to w odpowiednim miejscu i czasie. Odpowiednie miejsce. Moje miejsce na moje pierdolenie. To jest mój świat. Mój bełkot liryczny, ewentualnie dramatyczny lub epicki. Tu jestem wszystkim.

Jakie to smutne - żyć metaforami zamiast prawdziwym życiem. Jedynych wrażeń zmysłowych dostarcza patrzenie w świecący ekran, dotykanie klawiszy i słuchanie pisków dobiegających z glośnika. Cała reszta jest syntetyczna.
Z każdym bitem sączącym się przez modem dzień przecieka mi przez palce...
To nierealny świat, organizm utkany z nicości.

(Clifford Stoll - Krzemowe remedium)

Never


skomentuj || strona główna.




||


archiwum || złote myśli
stat4u