Mam taki krępujący problem. Mieszkam teraz na dziewiątym pietrze i boję się, że w końcu skoczę. Może nie dzisiaj i nie za miesiąc, ale w końcu nie wytrzymam. Zostawię dziecko, psa i cały ten pierdolony burdel i po prostu skoczę. I się rozkurwię o beton. Nie chciałabym, ale nie wiem, czy uda mi się wytrzymać. Chociaż patrząc na ostatnie pół roku, jest szansa, że wcześniej się wyprowadzę.

Never


skomentuj || strona główna.




||


archiwum || złote myśli
stat4u