Waka waka euro sraka, piłka leci wprost na ptaka. Wiszą sobie ładnie obok siebie na szafie szalik Wisły i szalik Cracovii. Wiszą sobie na szafie kurtki. Stare i zniszczone, ale nie wyrzucę, dopóki nie kupię nowej przecież. Lepiej chodzić w dziurawej, niż w żadnej. Ale nie ma dla mnie kurtki w tym kraju. Takiej zwykłej, normalnej, nie drogiej, czarnej, zgrabnej i z kapturem. No nie ma. Butów zresztą też. Ani torebki. Nic. Nie ma dla mnie miejsca na stałe. Są tylko na chwilę. Całkiem przyjemne. Sen, jedzenie, alkohol. Czasem trochę muzyka. Małe ucieczki. Umówiłam się na wizytę do psychiatroterapeuty. To już za dziesięć dni. Żeby nikt mi już nie mówił, że nic nie robię, żeby było lepiej. Magisterka od dwóch miesięcy nietknięta. Nie mam pracy, nie mam przyjaciół. Mam tylko te swoje małe ucieczki. Toksyczne relacje ze wszystkimi i wszystkim. Ze sobą również. Pierwszy raz w życiu życzę komuś śmierci. Tak na zimno, nie pod wpływem emocji. Nie cierpienia tylko śmierci. Chcę tylko pewności, że odejdzie na zawsze. Że już nigdy nie wróci. Przeraża mnie to. Przeraża mnie ta myśl. Nigdy nikomu nie życzyłam śmierci. Życzyłam cierpienia, życzyłam oświecenia. Ale nie śmierci. A teraz nie widzę już żadnej innej drogi, żadnej możliwości. I to nie jest tak, że nienawidzę. Ani nie jest też tak, że akt łaski. To ja chcę się tylko uwolnić na zawsze. Łatwiej by było, gdybym to ja umarła. Wiem. Ale nigdy nie byłam typem samobójcy. Tylko depresyjną idiotką.

Never


skomentuj || strona główna.


To oczywiście smutne, ale nie aż tak. Nie ty pierwszy i nie ostatni. W życiu zdarzają się okropności. Trzeba się z tym liczyć. Nie ma sensu rozmyślać nad tymi, które mogą nadejść, ale trzeba wiedzieć i pogodzić się z tym, że tak może się stać.

Never


skomentuj || strona główna.


Z reguły zapomina wół, jak cielęciem był. A ja jakoś na odwrót najpierw była wołem. Cielęciem dopiero teraz. Ale się porobiło, żeby z wiekiem zamiast silniejszą, mądrzejszą i dojrzalszą być, jestem głupsza, słabsza i bardziej zagubiona. I nie radzę sobie z tym, z czym za czasów początku bloga nie miałabym żadnych problemów. Ironiczny uśmiech losu.

Never


skomentuj || strona główna.




||


archiwum || złote myśli
stat4u