Życie jest proste. Co nie znaczy, że łatwe.

Never


skomentuj || strona główna.


Nie kocham sztuki. I nie mam dobrego gustu. Ani nawet nie jestem modna. Własnego stylu również nie posiadam. I nie jest mi z tym źle. Dobrze w sumie też nie. W ogóle mi nie jest dobrze. Ale nie mam chyba prawa wymagać aby ktoś zarywał noce towarzysząc mi w moich emocjonalnych rozterkach. Ale żal jednak mam. Troszeczkę. I pretensje o to. Już do siebie.

Never


skomentuj || strona główna.


Szukam czegoś. Czegokolwiek. I trochę mnie martwi, że szukam tego akurat zawsze w lodówce.

Never


skomentuj || strona główna.


Mam dzisiaj dzień z serii gryzienia się w język i backspace'a.

Never


skomentuj || strona główna.


Słyszę głosy i udaję, że to telewizor u sąsiadów. Pierdolę się z wykresami w Wordzie, gdyż jako humanistka Excela nie umiem obsługiwać. Zapewne przynoszę wstyd wszystkim humanistom świata. I kobietom również. I średnio mnie to obchodzi. W sensie, że wcale. Niektórzy nigdy nie wyrastają z etapu bycia dumnym z rzeczy, których powinni się wstydzić a przynajmniej niwelować. Tęsknię za czymś bliżej nieokreślonym. Kiedyś było inaczej. Smaki, zapachy i dźwięki z przeszłości przyprawiają mnie o dreszcze. Czasami mam wrażenie, że tamto to prawdziwe życie, a teraz jest jakaś hibernacja. Tak bardzo bez znaczenia to wszystko. Wtedy też było bez znaczenia ale przynajmniej jakoś brzmiało. Teraz tylko, nie cisza, ale jakiś przemysłowy szum. Takie mechaniczne wszystko. Nie jak mechaniczna pomarańcza. Inaczej. Ale jeszcze będzie horrorszoł. Będzie. Musi być. I mleko z żyletami. Choć pocięty język to nie ta bajka. Jeszcze będzie dobrze a nawet normalnie.

Never


skomentuj || strona główna.


To jest najgorsze, jak komisja jest mieszana w sensie, że faceci i baby, bo człowiek po prostu nie wie w co się ubrać.

Never


skomentuj || strona główna.


- Nie rób nic głupiego, proszę.
- To, że żyję jest już wystarczająco głupie.

Never


skomentuj || strona główna.


Zaczynam dzień od tabletek przeciwbólowych z kofeiną. I przeświadczenia, że jutro będzie lepiej. A w przyszłości, bliższej niż dalszej, zacznę wygrywać życie cokolwiek by to miało znaczyć. Zrobiłam sobie listę rzeczy, które mam i są dla mnie dość istotne, a w każdej chwili mogę je stracić. Żebym nie pierdoliła głupio, że nie mam nic. Dobrze jest taką listę wydrukować, ładnie oprawić i powiesić na ścianie. Oczywiście problem, że nie umiem się cieszyć ani doceniać wciąż pozostaje aktualny. Plus dochodzi mi jeszcze paranoiczny lęk przed stratą.

Nienawidzę swojej bierności. I jak mnie ludzie usuwają ze znajomych na fejsbuku. Z akcentem na ludzi, nie na fejsbuka. Ludzie. Dużo bym mogła powiedzieć o ludziach, którzy nawet nie mają pojęcia o moim istnieniu. Normalna sprawa. Nikt nie ma mi już nic nowego do powiedzenia. Usłyszałam już wszystko, co miałam usłyszeć. Najpierw od samej siebie. Nie mam siły czuć ani chcieć. Myślisz, że hipochondryk to nie cierpi? Tylko dlatego, że jego ból jest złudzeniem?

Nie wiem już czy to niewidzialny kamyk w głowie, czy pełny żołądek uciska mi na mózg. Tak czy inaczej czuję silny dyskomfort psychiczny, z którym nijak nie potrafię sobie poradzić. Jeszcze ten upał za oknem. Mam spuszczone żaluzję 24 / dobę, ale złośliwe promyczki światła i tak znajdą drogę, żeby przeniknąć do mojego zimnego mrocznego świata i zakłócić mój spokój. Większość czasu spędzam w lodówce, unikam słońca i mam zamrożone uczucia. Oraz serce z kamienia. O które jeszcze nie rozbił sobie głowy, ale to kwestia czasu. Kamienie idą na dno. I ciągną za sobą, to co do nich przywiązane. Jest też wersja optymistyczna, że za ten sznurek można kamień wyciągnąć z wody. Tylko co potem? Kamień zawsze będzie kamieniem. Można położyć na słońcu, żeby się ogrzał. Ale to będą tylko odbite uczucia. Nie własne. A gdy nadejdzie noc znowu ostygnie.

Never


skomentuj || strona główna.


Wszędzie tylko fałsz, obłuda i hipokryzja ewentualnie obojętność. Wszędzie gdzie nie spojrzysz. Dlatego lepiej nie spoglądać. Ale to też żadne rozwiązanie.

Świat przez różowe okulary mógłby być taki piękny. Ale księżniczka w pewnym momencie uznała, że jest na ten kolor zbyt dorosła i teraz zostaje jej tylko zakładanie klapek na oczy. Albo worka na głowę. A tak w ogóle to wiesz jak patrzenie przez różowe okulary niszczy wzrok?


Never


skomentuj || strona główna.


Nienawidzę swojego mózgu, za te wszystkie myśli.

Never


skomentuj || strona główna.




||


archiwum || złote myśli
stat4u