gdybym mogła chcieć, to bym chciała:

• odtwarzacz mp3
• normalny telefon komórkowy (tzn. nie na korbkę)
• nowy komputer
• aparat cyfrowy
• własne mieszkanie
• 5zł dziennie na słodycze ze szkolnego bufetu
• siłownię, basen i salę gimnastyczną

• umieć to, co Joe Eigo *
• znać wszystkie języki świata
• napisać książkę, która byłaby ciekawa, mądra, z przesłaniem i niefrajerska zarazem
• nie musieć kłamać
• czarny pas we wszystkim, w czym tylko można (w ostateczności wystarczyłyby same umiejętności)
• jeszcze szybciej czytać
• ładnie śpiewać

• zdecydować się w końcu, kim jestem, a kim nie
• zacząć się uczyć na błędach i przestać spalać za sobą mosty
być kimś będąc jednocześnie sobą

• być wyższa o jakieś 10 centymetrów
• nie mieć niedoczynności tarczycy i problemów z kolanami

Never


skomentuj || strona główna.


Kurde, za bardzo lubię tego bloga, chociaż na widok szablonu dostaję odruchów wymiotnych, a czytając archiwum co kilkanaście sekund wybucham pustym śmiechem. Bo to jest moje miejsce. Mój świat. Tak, opuściłam gardę, możesz teraz złamać mi nos, albo wybić zęby. Proszę bardzo, a ja podejdę i połamię ci wówczas nogi.

Jest świetnie. Zdam, nieobecności w szkole same się usprawiedliwiły, coraz mniej się boję, coraz mniej potrzebuję. Taka cisza przed burzą, a ja tylko czekam, aż mnie ktoś od tyłu zaatakuje bejsbolem, albo wepchnie pod pociąg. I to jest chyba najgorsze, że nie wiem nawet, z której strony spodziewać się ataku. Jestem wolna, wyrzygałam wraz z zieloną herbatą i sokami żołądkowymi wszystkie miłości mojego życia. Bo klęczenie nad kiblem ma właściwości terapeutyczne. Ale to nie tak, bo od ośmiu dni nic nie jadłam. Ale to nie tak, na biurku leżą pistacjowe czekoladki i paczka żelek, a w kuchni unosi się aromat razowego chleba. Po co mi kanapki z żółtym serem skoro wszystko jest bez sensu. Pustka. Nic. Nawet nie mam na co narzekać. Zrobiłam sobie francuski manikiur (jakkolwiek to się pisze), przeczytałam Cukier w normie z ekstrabonusem. I nie wiem co dalej. Właściwie to wiem, tylko nie wiem po co.

Never


skomentuj || strona główna.


Chciałabym markowe ciuchy, drogie kosmetyki i egzotyczne wycieczki. I w takich momentach mam ochotę zadźgać się tuszem do rzęs, za cenę którego pięcioosobowa rodzina mogłaby zjeść porządny obiad.

Never


skomentuj || strona główna.


Jesteśmy młodzi, piękni, zdrowi i chcemy się bawić. Nie martwić na zapas i żyć chwilą. Chwalimy się ile kto wypił i ile wyrzygał, kradniemy w sklepach słodycze, rzucamy z okna w przechodniów ziemniakami, obrażamy tych, których nie lubimy. Gówniarskie rozrywki. Wiem, cholera jasna, wiem. Zioło na klatce, piwo na ławce i kurwa, jako przerywnik.

To naprawdę nie ma znaczenia. Znam ludzi, którzy odbili się od dna. Znam ludzi, którzy spadli ze szczytu. Znam ludzi, którzy cały czas są na dnie i tych, co są na szczycie. Bo to kwestia genów i charakteru, a nie tego, jak się bawimy.

Naprawdę wierzę, że z tego wyrosnę. I ja i oni. Za kilkanaście lat będziemy wspominać te chwile z pobłażliwym uśmiechem i nutką żalu.

A jeśli się mylę? No cóż, za błędy młodości się płaci. Lepiej płacić, niż nie mieć młodości. A że niektórym los kazał płacić tak wysoką cenę za chwilę lekkomyślności i głupoty? No cóż, zdarza się.

A jeżeli ktoś myśli, że żyjąc odpowiedzialnie, rozsądnie i zgodnie z prawem uniknie cierpienia bardzo się myli.


Never


skomentuj || strona główna.




||


archiwum || złote myśli
stat4u