Samotność jest wtedy, kiedy mówisz do psa. Oczywiście nie każdy samotny mówi do psa. Bo niektórzy nie mają nawet psa. I wtedy to jest dopiero przejebane.

Samotność jest wtedy, kiedy jak pojebana latasz do okna za każdym razem gdy usłyszysz przejeżdżający samochód.

Samotność jest wtedy, kiedy wtulasz się w poduszkę lub kołdrę, nawet jeżeli są nieprane przez pół roku. Niepranie pościeli przez pół roku również samo w sobie jest samotnością.

Samotność jest wtedy, kiedy na mecie (również tej metaforycznej) nikt na ciebie nie czeka i to bynajmniej nie dlatego, że klepał cie po plecach na starcie lub dopingował na trasie.

Samotność jest wtedy, kiedy z namaszczeniem balsamujesz ciało, chociaż wiesz że tę noc spędzisz samotnie w brudnej pościeli.

Samotność jest wtedy, kiedy opowiadasz sobie coraz bardziej pojebane bajki, pełne przemocy i patologii. I one i tak są lepsze od rzeczywistości, w której żyjesz.

Samotność jest wtedy, kiedy chcesz komuś zapłacić za wspólny spacer po lesie. A ten ktoś odmawia, chociaż oferujesz bardzo atrakcyjną stawkę plus wyżywienie.

Samotność jest wtedy, kiedy wspominasz swoje najgorsze dni i za nimi tęsknisz, bo teraz jest gorzej.

Samotność jest wtedy, kiedy w piątkowy wieczór piszesz notkę na blogu, o którym nikt nie wie.

Never


skomentuj || strona główna.


Jutro minie 9 lat. A ja dalej tak dobrze pamiętam tę 17 latkę. Chociaż chyba ta 20 latka jest mi nieco bliższa, bo grubsza. I już z dowodem osobistym. Dorosła, chociaż ani odrobinę nie samowystarczalna. Minęło 9 lat. I 10 lat od założenia tego bloga. Dużo się zmieniło. Wszystko. Ale mało jak na 10 lat. Lubię sobie poczytać archiwum. Trochę tęsknię, chociaż wiem, że nie ma za czym. Lubię wspominać. Czytam jak świetną książkę. Świetną, bo bardzo osobistą. Idealnie trafiającą w serce. Autentyczną i moją. I widzę, że teraz już nie potrafię tak pisać. I nie potrafię tak żyć. Bo żyję lepiej.


Never


skomentuj || strona główna.


Niektórzy ludzie po prostu lubią cierpieć. Lubią pławić się w swoim nieszczęściu i z tym obnosić. Myślę, że trzeba im dać spokój. I że będą szczęśliwsi, kiedy pozwolimy im być nieszczęśliwymi, niż kiedy na siłę będziemy próbowali im pomóc. Jedyna akceptowana pomoc to otarcie łez lub opatrzenie rany. Ale nie zapobieganie tym łzom i ranom. Niektórzy ludzie odnajdują spokój i spełnienie w upadlaniu się, niszczeniu i staczaniu. Niektórzy ludzie nie potrafią być szczęśliwi. Nie cieszy ich to, co dobre. U nich nie ma takiego czegoś jak dobre. Nie działa. Niektórzy ludzie wolą być nieszczęśliwi, ale to nie jest do końca ich wybór, a już na pewno nie ich wina. Ale nie wolno im o tym mówić. Że ich wina też nie ma sensu. Najlepiej nic im w ogóle nie mówić. Tylko słuchać. Przytulać. Być. A później zniknąć, żeby mogli cierpieć. Albo oni znikną, żeby mogli cierpieć.

Never


skomentuj || strona główna.


Anything for love
I would do anything for love,
But I won't do that
I won't do that.

Never


skomentuj || strona główna.


Zadzwoniłam do mamy, z pytaniem, czy ma dzisiaj jakieś plany. Bo jak nie, to bym ją odwiedziła. Ale powiedziała, że dzisiaj to nie bardzo, bo właśnie szykuje się na wycieczkę.
Kurwa, nawet moja stara matka ma bardziej ekscytujące życie, niż ja.

Never


skomentuj || strona główna.


Nie mogę wygrywać życia i odnosić sukcesów, gdyż muszę pielęgnować moje lęki, paranoje i depresję.

Never


skomentuj || strona główna.


Słuchać kłamstw znając prawdę wcale nie jest bezcenne. Słuchać kłamstw, kiedy zna się prawdę jest kurewsko bolesne i cholernie przykre. W sumie słuchać prawdy, kiedy znało się kłamstwa też do najprzyjemniejszych nie należy. Jaki z tego wniosek? Niewiedza to błogosławieństwo.

Never


skomentuj || strona główna.




||


archiwum || złote myśli
stat4u