Przypomniałam sobie, dlaczego nie mam przyjaciół. Dlaczego, nie widuję się z ludźmi. Dlaczego, kiedy się już z kimś widuję, to jestem tak cholernie zdystansowana i zamknięta w sobie. Dlaczego otwieram się tylko przed ludźmi, z którymi nie mam zbyt wiele wspólnego i nigdy mieć nie będę. Bo tak bezpieczniej. Bo ludzie to kurwy. Bez spiny. Bez emocji. Stwierdzam fakt. Ludzie generują problemy. Im mniej ludzi przy sobie, tym mniej problemów. Problemy przyjaciół stają się naszymi. I nic się na to nie da poradzić, poza nie mieniem przyjaciół. Więc nie mam.





Never


skomentuj || strona główna.


Przefarbowałam włosy Poza tym żadnych zmian. Jest źle, bo nie kiwnę palcem, żeby było lepiej. Bla bla bla. Żałosna Ania. Nie tyle stoję w miejscu, co kręcę się kółko. Chciałabym już nie wytrzymać i umrzeć albo uciec. Niestety jestem cierpliwa i wytrwała. Przekalkulowałam sobie, że mniej mnie boli świadomość bycia śmieciem, niż walka o swoje racje. Wygodnicka. No tak, samobójcy nie lubią bólu.

Never


skomentuj || strona główna.


Czuję się taka jakaś pusta. Taka lalkowata. Taka, że nie da się mnie lubić, tak jak się lubi ludzi. Taka do rzucenia w kąt. Taka do przytulania, gdy wszystko się psuje. Gdy wszyscy inni zawodzą. Albo uciekają. Od problemów lub od złych ludzi. Taka, na którą zawsze można liczyć, że będzie, bo jest bezwolna. Więc będzie, nie ucieknie. Ale też nic więcej, poza tym byciem nie zrobi i nie pomoże. Taka pogodzona ze swoim szmacianym losem i szmacianym wnętrzem. Jestem człowiekiem na złe. Kiedy jest dobrze zero ze mnie pożytku. Tylko wkurwiam, marudzę i psuję nastrój. Kiedy jest źle wiele też nie pomogę. Ale zdecydowanie lepiej sprawdzam się, jako człowiek na złe czasy, niż na dobre. W tych dobrych nie odnajduję się kompletnie. Dlatego też nie powinnam mieć do ludzi żalu, że zwracają się do mnie, kiedy im źle, a jak im dobrze to raczej trzymają się ode mnie z daleka. Przecież ja nie lubię się bawić, cieszyć, śmiać. Nie umiem. A popłakać zawsze spoko. Nie powinnam mieć pretensji. I chyba nie mam. Po prostu wszystko mnie boli i wszystko odbieram przeciwko sobie.

Never


skomentuj || strona główna.


Jeżeli mam dylemat i trzy drogi przed sobą, i zaczynam się zastanawiać, to z tych trzech dróg robi mi się sześć i jeszcze większy dylemat.

Never


skomentuj || strona główna.


Osiedle kiboli Euro pierdoli napisano na murze.

Never


skomentuj || strona główna.




||


archiwum || złote myśli
stat4u