Załapałam się na ostatnie ciastko. Leżało tam jedno, samo i czekało na mnie. Moje ostatnie ciastko. Tyle szczęścia dzisiaj z okazji poniedziałku. Bo wczoraj ktoś mi znowu kazał wypierdalać i mi przykro. Każdemu by było. Szczególnie, że to już drugi raz w ciągu ostatnich trzech miesięcy. I znowu szukam dla siebie miejsca. Bezpiecznej przystani. Bardzo się boję. Bardzo mi smutno. Dobrze, że chociaż mam swoje ostatnie ciastko. I pomalowałam paznokcie. I prawie nie widać brzucha.

Never


skomentuj || strona główna.




||


archiwum || złote myśli
stat4u