Jest taka książka, bardzo ostatnio popularna w kręgu moich znajomych pt. mniej więcej "Myśleć jak facet". Szybko się ją czyta, a przy okazji jest zabawna. Kilka osób się popluło i/lub zakrztusiło ze śmiechu. Jedna koleżanka stwierdziła, że ona to chyba jest facetem, a kolega niemalże wyniósł na ołtarz chwały zawarty w ww. książce przekaz. Ale bez dyskryminacji płciowej. Sądzę, że gdyby tytuł (i adekwatna do niego treść) głosił "Myśleć jak kobieta" sytuacja byłaby identyczna. No, ewentualnie to kolega by stwierdził, że jest kobietą, a koleżanka wyniosła zawarty w niej przekaz na ołtarz chwały. (Swoją drogą, co mi dzisiaj odwaliło z tym ołtarzem chwały, na którym postawiłabym najchętniej cały świat?). Ale nie o to mi chodziło. Chodzi mi o to, że wystarczyłoby jedno słowo. "Myśleć." Bo w gruncie rzeczy nie ma aż takiego znaczenia, czy jak facet czy jak kobieta. Ważne, żeby myśleć w ogóle. A z tym mam problem. Ja i wszyscy moi znajomi oraz nieznajomi. (Tak, to jest apel do autorów książek.)

Never


skomentuj || strona główna.


Papierosy zamykają naczynia krwionośne, tak? Podobno tak. Podobno papierosy przed treningiem zamykając naczynia krwionośne uniemożliwiają ucieczkę białek mięśniowych, a więc pełnią funkcję antykataboliczną. Fajnie, co? A jeżeli jeszcze firmy produkujące papierosy zaczną wzbogacać je w witaminę C i wapń, ażeby podczas niszczenia płuc uzupełnić sobie witaminki, to ja już naprawdę zacznę palić.

I proszę już więcej nie hipochondrzyć, świat i tak jest wystarczająco kancerogenny.

Never


skomentuj || strona główna.


Nie wiem, co po niby miałabym łazić po nocach jak jakieś zombie, a później spać do południa, jak jakaś niedojebana.

Never


skomentuj || strona główna.


Bo niektóre szampony są podobno tak znakomite, że nie tylko myją włosy, ale również wywołują orgazm.

Never


skomentuj || strona główna.


Skoro nie rozumiesz, to chociaż uwierz mi na słowo. Bardzo proszę. Z góry dziękuję.

Never


skomentuj || strona główna.


Od kiedy to, do telefonów zaufania pisze się listy?

Never


skomentuj || strona główna.


Pakerzy i inne siłacze pakują do swoich koszyczków wielkanocnych tuńczyka i brązowy ryż, lub pierś z kurczaka i warzywa, albo płatki owsiane i twaróg chudy. I to też spożywają w gronie rodziny podczas świątecznych posiłków, zapewne. A mój tatuś do koszyczka wkłada stare papiery i przykrywa serwetką, więc i tak nie widać. I to jeszcze nic w porównaniu z koszyczkiem, w którym zając, i to czekoladowy, wysiaduje jajko i sra grochem oraz kotletem sojowym.

Never


skomentuj || strona główna.


Bez diety
nie ma sylwety.

Bez krety
nie ma sylwety.

Bez mety
nie ma sylwety.



A z okazji Wielkanocy chcę przypomnieć:

Nie ma masy
bez kiełbasy.

Never


skomentuj || strona główna.




||


archiwum || złote myśli
stat4u