Bo lubię sobie czasami skrobnąć dna. Nie to, że upaść czy tarzać się po nim. Po prostu delikatnie sobie skrobnąć. Poczuć pod paznokciami smak upadku. Tak tylko na chwilę, kiedy znowu zaswędzi dusza.

Never


skomentuj || strona główna.




||


archiwum || złote myśli
stat4u