I znowu. A jednak. Jednak się nie skończyło.

"Każdego wieczora i każdego ranka, dwa cztery na dobę ta pieprzona wyliczanka" - tak mi się przypomniał ten wers. Już nawet nie pamiętam kto to. Na pewno ktoś bardzo, bardzo dawno temu. Internet nawet nie pamięta.

Never


skomentuj || strona główna.




||


archiwum || złote myśli
stat4u