Facebook mi powiedział, że wzięła ślub. Tzn. wiedziałam już wcześniej że weźmie niedługo. Też z fb. Ale teraz jak zobaczyłam filmik z wesela to mi się smutno zrobiło. Pamiętam ich. Byli ze sobą od 15. roku życia. Ona dla niego przeprowadziła się znad morza do Krakowa. A on od lat ją zdradzał.

I po chuj ten ślub bierzecie jak ty jej nie kochasz? Po chuj, jak on cię ciągle zdradza. I nie, nie wierzę że przez te ostatnie lata, co się nie widzieliśmy, coś się zmieniło. Tylko status na fb, że w związku małżeńskim. Ale tylko u niej. U niego wciąż brak informacji. Ale to i tak lepiej, niż miałoby być "wolny". Bo przecież to tylko fb, c'nie?

Nie moje życie. Nie moja sprawa. Po chuj oceniasz? Nie oceniam. Po prostu zobaczyłam i mi się smutno zrobiło.

Never


skomentuj || strona główna.




||


archiwum || złote myśli
stat4u