Poglądy są jak ścięgna. Można je rozciągać. Przesuwać granicę. Bardzo, bardzo daleko. Nie można tego zrobić na raz. Tutaj potrzeba czasu. Ale można bardzo powoli, stopniowo, po kawałeczku, ale o 180 stopni. Coś, co kiedyś było dla mnie absolutnie nie do pomyślenia, teraz jest normalną sprawą. Codziennością.

W drugą stronę też działa. Nie rozciągane ścięgna się kurczą. Coś, co kiedyś było dla mnie zwyczajne i oczywiste, dzisiaj brzmi jak patologia i jest ostatnią rzeczą, której chcę. Bo przestałam to robić. I sukcesywnie moja tolerancja zaczęła spadać.

Masz to, nad czym pracujesz. A im rzadziej coś robisz, tym mniej tego chcesz i tym mnie tego potrzebujesz. Samego siebie też można wytresować, tak jak można wytrenować szpagat.

Never


skomentuj || strona główna.




||


archiwum || złote myśli
stat4u