Szkoda życia na czepianie się o pierdoły i inne bzdury. Szkoda też życia na bycie z kimś, kto nie jest dla nas wystarczająco dobry.
W ogóle szkoda życia.
Czasami nawet szkoda życia na życie.

Never


skomentuj || strona główna.


Atakowałeś mnie i raniłeś, by bronić swoich kłamstw.
U ciebie to doskonale widać, że im bardziej bronisz kłamstwa, w tym większą złość wpadasz.

A w głowie kołacze mi się tylko to jedno słowo: kłamca. Kłamca. Kłamca. Kłamca.

Never


skomentuj || strona główna.


Patrzę w lustro i myślę sobie, że nie mogę tak żyć. Ale nie potrafię inaczej. Chcę żyć inaczej. Problem w tym, że jednocześnie nie chcę być inna.

Never


skomentuj || strona główna.


Mam pracę, o której zawsze marzyłam (dalej ją lubię). Spełniło się też moje drugie marzenie: mogę żreć ile chcę i nie tyję (mogę też nie żreć, jak nie chcę). Tak się chwalę.

Never


skomentuj || strona główna.


Nie ma sensu podróżować w kierunku przeciwnym do stanu psychiki

Never


skomentuj || strona główna.


Znowu. Ale to nie tak, że ja mam problem z odmawianiem. Że nie chcę, ale nie potrafię odmówić. Że wiem doskonale, że nie powinnam, ale to silniejsze ode mnie. To nie do końca tak. Mój problem polega na tym, że ja nie widzę problemu. Teoretycznie wiem, że nie powinnam. Że to złe. Do niczego nie prowadzi i takie tam bla bla bla. A w praktyce ja nie odczuwam żadnych specjalnych powodów, dla których miałabym żałować czy chcieć przestać. Nie odmawiam, bo nie widzę powodu. Sama nie zaczyna, nie proponuję. Ale jak ktoś rzuci pomysł, no to w sumie czemu nie. Nie mam tak, że po fakcie umieram, żałuję i obiecuję sobie że już nigdy więcej. Po fakcie po prostu normalnie żyję dalej. I nie ma to dla mnie specjalnego znaczenia. Było to było. Będzie jeszcze to będzie. Nie to nie.

Never


skomentuj || strona główna.


Wszystko mi się rozpada. Torebka. Buty. Majtki. Życie. Nie wspominając już o tym strupie, służbowym laptopie.

Never


skomentuj || strona główna.




<== wstecz || dalej ==>


archiwum || złote myśli
stat4u