xxx: (20:33)
Cześć. Co słychać?
Ja: (20:33)
Źle. Bardzo źle.
...
(20:34)
Złamałam paznokieć. I w supermarkecie, jakiś debil przebrany za jajko-niespodziankę, wziął mnie za matkę mojej własnej siostry.
(20:35)
Hahaha. Nie no. Żartuję. U mnie zawsze spoko.
Znaczy naprawdę złamałam paznokieć, a ten debil wziął mnie za matkę mojej siostry, ale kto by się takimi pierdołami przejmował.
xxx: (20:38)
To cieszę się, że jest ok. Ty zawsze taka wesoła i dowcipna jesteś. I jakoś tak sobie ze wszystkim dobrze radzisz. Dla ciebie zawsze wszystko jest takie proste.
Ja: (20:41)
Bo jest proste. Porta semper aperta est.
(…)
xxx: (20:43)
Nie mogę zrozumieć, jak ktoś tak inteligentny, wrażliwy i bezinteresowny może słuchać tak beznadziejnej, wulgarnej i prostackiej muzyki jak hiphop.
Ja: (20:44)
A co muzyka ma do tego? Zresztą hip-hop to cała kultura. Muzyka to rap. Nieważne. Jak zwał, tak zwał.
(20:45)
A moja bezinteresowność nie jest aż taka bezinteresowna, skoro oczekuję, że ktoś komu pomogłam zapamięta moje imię. Ale o to ciężko, skoro nawet nie zapyta. Bo co za różnica, kim była ta istota, co ci dupę uratowała.
xxx: (20:46)
Nie gadaj głupot. Wiadomo, że różni są ludzie. A najzabawniejsze jest to, że najbardziej pomagasz tym, którzy na to nie zasługują.
Ja: (20:47)
Każdy zasługuję. A oni najbardziej tego potrzebują.
xxx: (20:47)
A skąd wiesz?
Ja: (20:48)
Sama mi powiedziałaś. Dwie minuty temu.

(…)


Mam charakter pisma podobny do Einsteina. Czyli słowo zaczyna się jakąś literą, a kończy jakimś ogonem. Geniusze zawsze maskowali swoje myśli. Ale ja nie jestem uczłowieczoną duszą techniczną. No i dobrze. Lepiej być nieludzką humanistką. To zawsze jakoś mniej żałosne. Chociaż naprawdę silny człowiek nigdy nie będzie żałosny. I nie będzie bał się ośmieszenia.

Wiosna miała zawitać. No to proszę bardzo. Słońce świeci i wszyscy się pocą i śmierdzą.

Jeździ do ciebie jakiś nocnik?




[Wróć]



07.04.2009, 00:37 jeu

heh, ja też bylam radosna dowcipna i wesoła, ale kiedy On wkradł się w moje życie, stał się nim i jego problemy, nasze problemy trochę kazały mi wydorośleć z tej beztroskiej radości.





archiwum || strona główna
stat4u