Norma PN-N-01231 Hasło opisu bibliograficznego. Hasło tytułowe. Powstała w marcu 2001 roku, czyli ma już 8 lat, ale wszyscy udają, że jej nie ma, ponieważ nie da się jej zastosować. Nie stosuje jej nawet Biblioteka Narodowa, która ową normę wydała. Generalnie norma poza tym, że połowę jej zawartości zajmuje podział wszystkich ksiąg Biblii na Stary Testament i Nowy Testament, mówi, że w polu hasła na karcie katalogowej możemy wpisać jedynie tytuł ujednolicony lub tytuł formalny. I wszystko byłoby pięknie, ładnie, gdyby nie fakt, że w Polsce nie posiadamy ujednoliconych tytułów, za wyjątkiem Biblii oraz anonimowych dzieł klasycznych. Przepisy mówią, że w polu hasła należy wpisać pełny tytuł dzieła w języku oryginalnym. Tylko wtedy nikt by niczego nie znalazł. Bo normalny człowiek Pieśni o Rolandzie może szukać pod literką R ewentualnie P, ale na pewno nie przyjdzie mu do głowy, żeby szukać pod C jak Chanson de Roland.


Tak, wyjrzałam za okno. Wiosna zawita także i tu, jak tylko wydostanę się z biblioteki.




[Wróć]



06.04.2009, 14:18 vikinga

spoko spoko. jeszcze jest coś takiego jak internet ;] nie wiem jak sobie radziwi w czasach gdy go nie bylo.

no ale to już dziś?
a w międzyczasie mamy już lato! :)

05.04.2009, 19:53 sama-jak-palec

Taa, rzeczywiście głupie.
Trzeba cieszyć się wiosną :). Teraz i ja mogę.
Pozdrawiam.

05.04.2009, 16:50 eridanus

myślę, że można zrobić coś dla siebie, ale gdy inni nie dostrzegają efektów i nas nie wspierają to takie działanie jest bezsensowne.
fajny masz kierunek studiów ;)

05.04.2009, 15:52 never

teoretycznie prawie tylko dla Biblii, a praktyce bez prawie.

hasło tytułowe stosujemy właśnie m.in. wtedy, jak nie wiemy kto coś napisał.

05.04.2009, 13:50 teatrzyk

normy są brakiem norm

wiosna gwałci mnie przez uszy, wiejska wiosna

04.04.2009, 15:53 jeu

wiosna :D w koncu!

w oryginale? przeiceż czasami nawet nie wiadomo kto pisał daną książkę, a nawet jak wiadomo to ciężko wpaść z jakiego kraju. a jeszcze przetłumaczyć poprawnie.. biorąc pod uwagę że większość polskich tłumaczeń ssie.

04.04.2009, 09:50 adi

czyli co? specjalna norma tylko dla Biblii? przynajmniej na coś się przydała ;)





archiwum || strona główna
stat4u