Zrobili sobie dziecko, ale nie potrafią sobie z nim poradzić, więc postanowili przejebać mu życie.

No co? najlepiej zwalić winę na innych. Bbo to wszystko przez media, presję otoczenia, złe relacje rodzinne, chorą tarczycę... itede.

Moja wina. Nie tylko. Jeszcze wina mojej prababci od strony ojca, której na oczy nie widziałam. Bo gdyby nie miała córki, a ta córka nie urodziłaby mojego ojca, to mnie by nie było i nie byłoby problemu.



Czarne koty przebiegają mi drogę, obcy faceci częstują mnie na ulicy cukierkami, rozlewam wodę w gabinetach dentystycznych, wpadam na ludzi dźwigających ciężkie kartony. Tak sobie żyję.




Never


skomentuj || strona główna.




||


archiwum || złote myśli
stat4u