Nie myśl o niczym i nie próbuj żałować. Chciałabym poczuć, że żyję. Chciałabym robić to, co kocham, a nie tylko nie robić tego, czego nie lubię. Uświadomiłam sobie, że chyba mnie nie stać na moje marzenia. I bynajmniej nie chodzi o pieniądze. Raczej o zdrowie i mój charakter.
Za mało pragnę by się zmotywować do działania, ale za bardzo, by to olać i się nie przejmować.
Najśmieszniejsze jest to, że moje życie byłoby koszmarem, gdybym nie miała żadnych problemów. Bez nich byłabym nikim. To one mnie tworzą i określają. Czasami mam wrażenie, że moje życie to taki bardzo naiwny film. I cokolwiek by się nie stało, zawsze w końcu wychodzi na dobre. Żal mi ludzi, którzy w swoim życiu tego nie widzą i nie rozumieją.

Never


skomentuj || strona główna.


Lubię zimę. Przecież jest pięknie. Biało, spokojnie, uroczo. Wychodzisz z domu, a powietrze jest takie rześkie.
Tak, wiem, że autobusy się spóźniają, a dwa pierwsze 159 nigdy nie przyjeżdżają. Tramwaje jeżdżą zgodnie z tylko sobie znanym rozkładem (typu 20 na Cichy Kącik), lub w ogóle. Ludzie trzęsą się jak galareta i przewracają na lodzie. I klną wszyscy na tę zimę, jakby to była jej wina, że jesteśmy niezorganizowani i nie potrafimy się przygotować na zmianę pogody, która następuje dość regularnie co roku. Ale ja mam swój wyciągnięty, fioletowy, studencki sweter i wkładki do butów z prawdziwej wełny, więc sobie radzę. Nawet bez szmatki na szyję i termosu.


Never


skomentuj || strona główna.


Myślałam, że już nie umiem pić wódki jak kiedyś. A jednak umiem. Potrzebna tylko okazja. Wódka jest mądra. Wchodzi ładnie kiedy trzeba, a nie kiedy głupia Ania chce sobie zrobić krzywdę. Wspólne rzyganie do jednej wanny bardzo zbliża ludzi. Taka prawda. Chyba się zakochałam mihihihi. Oczywiście znam siebie i wiem, że za tydzień góra miesiąc mi przejdzie. Mam tak. Łatwo mnie ucieszyć, łatwo zasmucić, szybko się zakochuję, szybko się odkochuję. Dużo silnych emocji, nieadekwatnie silnych w stosunku do sytuacji, ale trwają tylko moment. A później zostaje pustka. Taka właśnie jestem. Pusta w środku. Metaforycznie. Bo przecież ze zwłokami zwierząt w żołądku.

Never


skomentuj || strona główna.


- Ale nie obraziłaś się?
- Nie, w ogóle trudno jest mnie obrazić.
- Masz aż tak niską samoocenę, że przyjmujesz z pokorą i zgadzasz się na każdy zarzut?
- Nie no, wręcz przeciwnie. Mam świetną samoocenę i słowa ani czyny maluczkich nie są w stanie w żaden sposób mnie zranić, zbyt mało oni znaczą, są zbyt marni by na mnie w jakikolwiek sposób wpłynąć, jak ten pył zbyt drobny bym nawet zwróciła na niego uwagę.

Never


skomentuj || strona główna.


Mam różowy papier toaletowy. Smarkam w popkulturę i podcieram sobie nią dupę. Niektórzy ludzie przez całe życie mają okres negacji wszystkiego. Spotykam się z kimś, aczkolwiek jeszcze sobie nie zmieniłam na fejsbuku statusu na w związku.

Never


skomentuj || strona główna.


Nie chcę skończyć tak jak ty.

Też ci tego nie życzę. Odmóżdżam się oglądając powtórki powtórek seriali na Polsacie 2. Nie umiem liczyć i nie znam wielu mądrych słów. Czytam Glamour i lubię rap oraz pop. Subtelne aluzje są czymś, czego nigdy nie załapię. Jakby tak trudno było powiedzieć wprost chodź się ruchać albo nie chce mi się dziś wychodzić. Nie mam ambicji. Mam różowe spodnie. I nigdy nie pytam ludzi o wiek ani wykształcenie, bo kompletnie nie ma to dla mnie znaczenia. Ważne co czują, co myślą i jak postępują wobec mnie. Lubię wypić. I nałogowo się obżeram. Jestem leniwa i skupiam się głównie na swoim wyglądzie. I chyba jestem Emo. W potocznym tego słowa znaczeniu. Nie wiem, dlaczego niektórym ludziom się wydaje, że mogą mi pomóc. Za kogo oni się uważają? Nie zmienią mnie. Mogą tylko uczynić moją marną egzystencję bardziej znośną okazując mi szacunek, przyjaźń i akceptację. Jak nie umiesz kogoś zaakceptować, lepiej go zostaw w spokoju. Nie dręcz i tak już udręczonych dusz.


Never


skomentuj || strona główna.


Przyjaciel dzwonił do mnie pijany w środku nocy. Przegadaliśmy z godzinę. Bardzo współczuję ludziom, którzy nie mają do kogo dzwonić w środku nocy.

Never


skomentuj || strona główna.


Trochę czuję się oszukana. A może raczej zawiedziona. Kiedy poznaję ludzi, którzy sprawiają wrażenie ostro porąbanych zawsze pojawia się u mnie płomyk nadziei. Że spotkałam bratnią duszę, kogoś kto zrozumie, nie będzie się niczemu dziwił ani potępiał. Wielu ludzi uważa się za świrów. Tymczasem są normalni :/. Pomimo pewnych zaburzeń psychicznych. Mają normalne potrzeby i logiczny na miarę człowieka tok myślenia i postępowania. Potrzebują się kochać, samorealizować, spotykać z ludźmi. Bronią się lub uciekają. Chcą zapominać o krzywdach lub się mścić. Chodzą do lekarzy. Mają jakieś potrzeby i pragnienia. Odnajdują się w społeczeństwie, a ich ciało jest kompatybilne z mózgiem. Są normalni wbrew temu, co próbują mnie i sobie wmówić.


Nie lubię, jak ktoś przychodzi do mnie po alkoholu zamiast przed, bo śmierdzi i mam odruchy wymiotne. To nawet gorsze, niż zapach papierosów na kacu. Do tego drugiego już przywykłam. I do słuchania Firmy oraz Hemp Gru na kacu również. Pijani nie powinni przebywać z trzeźwymi.


Ludzie w moim życiu dołowali mnie zawsze
Już mam dość słuchania, że straciłem szansę
Że zawiodłem nadzieję, że jestem najgorszy
*

Never


skomentuj || strona główna.


Święta będą klasycznie. Bez stania w kilometrowej kolejce po karpia jak za PRLu lub gorzej. Bez ryby taplającej się w wannie. Będzie panga, która od roku już czeka w zamrażalniku. I prześcieradło plus firanka na stole zamiast obrusu. I chyba nie powstrzymam się, upiekę to okropne ciasto z bananem. Brzmi smakowicie, ale gwarantuję to najgorsza rzecz jaką można sobie wyobrazić na stole, a nawet pod. Awangarda w kuchni i te sprawy. Płaskie ciasto z mąki upieczone z pogwałceniem nie tylko przepisów naszych prababek ale też wszelkich praw fizyki i chemii. Wolne miejsce będzie i to pewnie nie jedno, jak nas rodzinka w chuja zrobi i nie przyjdzie.


Szczęścia i żebyście wszyscy spędzili te chwili z ludźmi, na których wam zależy i vice versa. Niekoniecznie przy pięknie zastawionym stole i wysprzątanym mieszkaniu.


Edit.
- To ciasto ci siądzie, jak będziesz tak ciągle otwierać ten piekarnik.
- Nic mi nie siądzie, bo to w ogóle nie miało prawa urosnąć.



Never


skomentuj || strona główna.


Nie pomogły spacery po centrach handlowych ani oglądanie komercyjnej telewizji. Nie poczułam świątecznej atmosfery ani przez moment. Patrząc na wigilijny stół jedna tylko myśl zaprzątała moją głowę o rany, ale będzie zmywania, nie wyrobimy się z tym do jutra. Śnieg oczywiście nie raczył spaść. Bo tego czegoś co się pojawiło z nieba śniegiem bym nie nazwała. Mam większe wymagania.


- Co dostałaś na święta?
- Depresji. I bólu brzucha.


Naprawdę mogło być gorzej. Ktoś mógł zwymiotować wprost na świąteczny stół. Sernik mógł wpaść do tapczanu.

Nie wiem, czy to miał być komplement ale usłyszałam, że ja to nawet z sernika umiem zrobić makowiec.



Never


skomentuj || strona główna.




||


archiwum || złote myśli
stat4u