- Ładnie pachniesz.
- To nie ja, to przemysł kosmetyczny.

Never


skomentuj || strona główna.


Mój wychowawca z liceum mówił, że studia dobrze nam zrobią. Bo jak sie człowiek raz dziennie przejdzie po Plantach, to od razu nabiera ogłady. Może nawet miał rację. Odkąd poszłam na studia mniej przeklinam (na blogu).

Never


skomentuj || strona główna.


Odpowiedź na pytanie czy ustępować miejsca w komunikacji miejskiej jest o tyle ciekawa, że większość z nas wie tudzież czuje, że powinna i ta sama większość bardzo tego nie chce, nie lubi i stara się unikać. Dochodzi jeszcze kwestia komu ustąpić miejsca w autobusie? Starszej osobie? Dziecku? Kobiecie w ciąży? Niewidomemu? A może ledwo stojącemu pijakowi, żeby się na kogoś nie wyjebał?

Osobiście nie znoszę ustępować miejsca w autobusie i tramwaju. Ja specjalnie wstaję godzinę wcześniej, specjalnie idę na pierwszy przystanek, żeby sobie zająć miejsce siedzące, przy oknie, na podwyższeniu. Ponadto jak przepisy wymagają posiadam zakupiony bilet, nie jem też w pojeździe komunikacji miejskiej lodów, nie piję piwa ani nie palę papierosów. Nie jestem też psem bez kagańca. Jestem idealnym pasażerem MPK.

A w komunikacji miejskiej to różne cuda się dzieją. Różne zabawne sytuacje w autobusach. Chociaż częściej jest tłok, ścisk, smród i korek na drodze. Mimo wszystko nie jest łatwo mnie zdenerwować. Prędzej zdziwić. Zazwyczaj więc zdumiona jeżdżę środkami komunikacji miejskiej i zrozumieć nie mogę. Nie ogarniam dlaczego ludzie sapią, chrząkają, wzdychają i wydają różne inne dźwięki, zamiast wyartykułować głośno i grzecznie coś na kształt przepraszam, czy mogłaby mi pani ustąpić miejsca? Już nawet bez podawania powodu, bo niekoniecznie chcę słuchać o żylakach, wrzodach i refluksie. Za to z dziękuję na końcu. Korona z głowy nie spadnie, słowo daję. O ileż życie byłoby piękniejsze i prostsze. I jak ktoś, kto nie potrafi powiedzieć proszę, może mieć do mnie pretensje, że się domyślić nie potrafię, kto potrzebuje usiąść, a kto po prostu całe życie wygląda jakby miał zgagę. Nie rozumiem też dlaczego ja mam opuszczać moje miejsce siedzące, którego zajęcia wymagało ode mnie trudu w postaci wstania godzinę wcześniej i długiego spaceru na pierwszy przystanek, a osoba która rości sobie prawo do tegoż miejsca nie uznaje za słuszne wysilić się i grzecznie poprosić oraz podziękować. No sorry. Pamiętam taką jedną matkę z dzieckiem. To dziecko marudziło jej, że ile jeszcze i że mu się nudzi, i że zmęczone jest, i śpiące. A ona do tego dziecka biadoliła no widzisz co za ludzie, za młodzież, nikt dziecku miejsca nie ustąpi, a widzą że zmęczone. Żałowałam, że nie miałam własnego dziecka albo chociaż psa, żeby mu pobiadolić no widzisz co za matka, dziecko zmęczone a ona nawet nie potrafi poprosić, żeby ktoś miejsca ustąpił. No bo z jakiej paki ktoś obcy ma się troszczyć a to dziecko, kiedy to jest rola matki! To ona powinna zadbać i zdobyć miejsce dla dziecka.

Wkurwiają mnie ludzie, którzy uważają, że im się należy miejsce siedzące. Uważam, że ustąpienie miejsca powinno być dobrowolnym aktem. I jestem pewna, że wystarczy poprosić grzecznie i większość ludzi mniej lub bardziej chętnie, ale ustąpi miejsca. A jeżeli trafimy na kogoś, kto z jakichś powodów tego nie będzie chciał zrobić to w autobusie, gdzie wszystkie miejsca siedzące są zajęte jest jeszcze mnóstwo innych ludzi. Ktoś na pewno się zgodzi. To nie sprawiedliwe, że starsza pani ma prawo wygonić mnie z miejsca siedzącego, a ja nie mam prawa do uprzejmego proszę i dziękuję z jej strony. Czy to jest sprawiedliwe? Przywileje to by każdy chciał, ale trochę uprzejmości wobec drugiego człowieka i pokory to już nie ma komu. Lepiej sapać, wzdychać i żalić się współstojącym zamiast grzecznie poprosić.

Never


skomentuj || strona główna.


Wilgotne powietrze poranka. Mokre liście przyklejające się do butów. Krakowska jesień. Wolę szare niebo od kolorowych drzew. I żeby tylko nie padało powtarzając naszą magiczną (oraz skuteczną) przyśpiewkę z 24 lipca br.

Czasami jak podsłuchuję w środkach komunikacji miejskiej, co ludziom w słuchawkach gra, to dociera do mnie tylko ryk kompatybilny z trzęsionką autobusu.


- Myślisz, że mnie to cokolwiek obchodzi?
- Podejrzewam, że nie. Tak samo, jak mnie nie obchodzi, że ciebie to nie obchodzi.



Never


skomentuj || strona główna.


Nie mam pretensji do ludzi, że mnie nie rozumieją. Ja mam o to pretensje do siebie.

Never


skomentuj || strona główna.


Wielkie dzieła sa zakonserwowane w swojej wielkości. To sztuka popularna odkrywa to co w nas. Naszę lęki, niepokoje, pragnienia. Zło nie jest nadprzyrodzone. Zło jest w nas. Nie żadne nadprzyrodzone lęki, tylko nasz fizyczny strach o górę mięsa, kości i śluzu, którą jesteśmy.

Wy też czwartkowe wieczory, zamiast na imprezach w najbardziej lansiarskich klubach na rynku, spędzacie w piwnicy, w kameralnym gronie oglądając filmy, których nikt publicznie nie wyświetla?

Wiem, na czym polega mój problem. Martwię się plamą na swetrze, zamiast go uprać.

Never


skomentuj || strona główna.


- Nie wpędzaj mnie w poczucie winy.
- Jedyne w co cię wpędzam, to poczucie prawdy.

Tak, wiem że człowiek jest uzależniony od tego, co wie.

Chciałabym wysiłek, ból i wszelki cielesny dyskomfort jedynie jako pewien abstrakcyjny stan, a nie powód do zwolnienia tempa. Móc zrobić wszystko, co tylko fizycznie możliwe: mózg wydaje rozkazy, a ciało je wykonuje. Nie wolno tylko pytać o powody.


Never


skomentuj || strona główna.


Każdy nowy dzień to szansa, żeby zacząć naprawiać swoje życie.
Albo spieprzyć je jeszcze bardziej.

Never


skomentuj || strona główna.




||


archiwum || złote myśli
stat4u