A więc w tym momencie
lacha w konsekwencje



Tyle.


Oj głupie dziecko, głupie, pojebane dziecko.


Bo ja już się chyba nie zmienię.





Never


skomentuj || strona główna.


- jedziesz z nami do Zakopanego?
- nie wiem.
- a kiedy będziesz wiedzieć?
- nie wiem.
- a chcesz w ogóle?
- to zależy.
- od czego?
- od tego, ile ważę.




Mamo, czy warzywa rosną w puszkach?





Never


skomentuj || strona główna.


Seems like it was yesterday when I saw your face
You told me how proud you were but I walked away
If only I knew what I know today

I would hold you in my arms
I would take away the pain
Thank you for all you've done
Forgive all your mistakes
There's nothing I wanna do
To hear your voice again
Sometimes I want to call you but I know you won't be there

I'm sorry for blaming you for everything I just couldn't do
And I hurt myself by hating you
Somedays I feel broke inside but I won't admit
Sometimes I just want to hide 'cause it's you I miss
You know it's so hard to say goodbye when it comes to this

Would you tell me I was wrong?
Would you help me understand?
Are you looking down upon me?
Are you proud of who I am?
There's nothing I want to do
To have just one more chance
To look into your eyes and see you looking back
Spadaj na drzewo wstrętna reklamo! :)

I'm sorry for blaming you for everything I just couldn't do
And I've had myself
If I had just one more day, I would tell you how much that
I've missed you since you've been away

Oh, it's dangerous
It's so I'm afraid to try to turn back time

I'm sorry for blaming you for everything I just couldn't do
And I've had myself

By hurting you




Uwielbiam tę piosenkę. i zawsze przy niej płaczę. Bo mnie wzrusza. A teledysk jest genialny.




Never


skomentuj || strona główna.


Chudniesz... tyjesz...
chudniesz... tyjesz...
czasami zapominasz,
że w ogóle żyjesz.



Never


skomentuj || strona główna.


Właśnie wróciłam z Zakopanego. Właśnie, znaczy wczoraj wieczorem. Fajnie było. Skoków sobie nie pooglądałam, bo kiedy przyjechałam, to je właśnie odwołali. Ale wrażeń nie zabrakło, bo był wiatr i spadła na mnie metalowa rurka będąca częścią straganu, gdzie sprzedawali te dziwne czapeczki i szaliki, Prawie mnie zabiło.


Ej, weź telefon i zadzwoń do GOPRu. Powiedz, że utknęliśmy w górach... na polanie Olczyckiej.


- powiedzcie gospodyni, że grzejniki nie działają
- przecież działają. nam na nerwy.



- ej no weź to zjedz, bo się zmarnuje.
- wolę, żeby się zmarnowało, niż gdybym miała po tym przytyć.
- a ja wolę, żebyś po tym przytyła, niż gdybyś miała sobie zmarnować zdrowie.





Never


skomentuj || strona główna.


Rzygałam rano. Jabłkiem, które zjadłam wczoraj wieczorem. No więc kto powiedział, że jabłka się trawią ok. pół godziny? Moje się nie strawiło przez całą noc.





Never


skomentuj || strona główna.


Kurwa. Więc popatrz na osobę, która straciła to co cenne. Z własnej woli, głupoty, niewiedzy. Chuj, że zdrowie, chuj, że urodę, chuj, że zmarnowała talent i zdolności. Chuj z tym.

Miłość. ON. Nie chciałaś go idiotko. A on jest raperem. A ty zawsze chciałaś rapera. Zawsze chciałaś gwiazdkę z nieba. Sam raper ci nie starczał, bo chciałaś, żeby jeszcze był zawodowym sportowcem. No więc masz co chciałaś. Gówno. Siedź i płacz. Chuj, że raper. On cię naprawdę lubił. Był dobry, dla ciebie. Do chuja nie możesz wymagać od wszystkich perfekcji.

Mogę i wymagam. Więc nie mam przyjaciół, faceta ani ładnych spodni. Bo nie mam na świecie odpowiednio ładnych spodni.

Płaczę, wściekam się.

Idiotka. Dziwka. Frajerka.

Nie skasuję tej notki. Nie ma po co. Przecież i tak nikt nie czyta. Bo ludzie nie umieją czytać. Ani między wierszami ani w ogóle. I o to chodzi. Gdyby czytali, to bym przecież nie pisała. A tak mogę się kompromitować.


Never


skomentuj || strona główna.




||


archiwum || złote myśli
stat4u