Istnieje rodzaj samotności,którego nie zaspokoi żaden człowiek

Never


skomentuj || strona główna.


Mijają tygodnie, jednego dnia jest lepiej, innego gorzej, jakoś się plecie, nie najlepiej, ale jakoś. Tylko niczego się nie da zapomnieć. Po prostu nie da

Never


skomentuj || strona główna.


Myślę, że ty nie kochasz ani mnie ani jej. Może ty w ogóle nie umiesz kochać. Bo nikt cię tego nie nauczył. Nie kochasz też własnego dziecka. Ale najbardziej nie kochasz siebie.

Never


skomentuj || strona główna.


Ja wiem, że to koniec świata. Codziennie komuś kończy się świat. Ale życie płynie dalej. Z tobą, albo bez ciebie.

Never


skomentuj || strona główna.


To nie koniec świata. Każdego dnia kończy się czyjś świat. A jak jest koniec świata, to człowiek umiera. I tak właśnie się czuję. Jakbym już nie żyła. Umarła. Nie ma mnie. Nie ma już niczego. Wszystko się rozpadło. Serce pękło. To, co trzymało mnie przy życiu przestało istnieć. I ten dźwięk łamanego serca, który słychać było nawet w Chinach, czy gdzieś tam. Najgorsze słowo, które usłyszałam to nawet nie było słowo. To był mruknięcie przytakujące. Ledwo słyszalne, a śni mi się po nocach i budzi z najgłębszego snu. Minął już ponad miesiąc. A ja dalej nie mogę uwierzyć. Nie dociera to do mnie jeszcze bardziej, niż to że mam dziecko. Od roku. Nie wiem, czy kiedyś się z tym pogodzę. Z jednym i drugim.

Never


skomentuj || strona główna.


"My, ludzie, musimy iść do końca. Nawet wtedy, kiedy nas gonią i kiedy nikt nas nie kocha." - Marek Hłasko

Never


skomentuj || strona główna.


Różnie się ludziom życie układa. Czasami nikt by nie pomyślał. Też bym nie pomyślała. Nie spodziewałam się. Dzieciństwo wspominam źle. Chciałam się wyzwolić. Szkołę średnią też źle. Byłam zagubiona i samotna. Na studiach było dziwnie. Trochę najgorzej, a trochę najlepiej. Cały czas jednak towarzyszyła mi ta samotność i wyobcowanie, chociaż zwalczałam je alkoholem. Później przyszła miłość, której nie chciałam. I bez której nie umiałam żyć. Zabrała jedną obsesję, dając w zamian inną. Później działy się różne rzeczy. W pewnym momencie już czysty kryminał i czysta patola. Ale tego, co stało się teraz, nigdy się nie spodziewałam. Nigdy bym nie pomyślała. A jednak, stało się. Dzieje się. A ja stoję w samym środku i jestem zdumiona. Nie mogę uwierzyć. Tak ciężko jest mi zaakceptować rzeczywistość, z którą muszę się zmierzyć. I wiem, że teraz brama jest otwarta. Teraz może być już tylko gorzej. I będzie, jeżeli jej nie zamknę. Jeżeli tego nie zakończę. Powinnam była zrobić to już 6 lat temu. Jak mi mama radziła kazała. Ale ja oczywiście musiałam być uparta. I teraz za to płacę. A najgorsze jest, że płacę już nie tylko ja. To już nie jest tylko mój problem. Wciągnęłam w to wielu ludzi. W tym jedną całkowicie niewinną i bezbronną istotę - własnego syna. Tego, którego w ogóle nie powinno być.

Never


skomentuj || strona główna.




<== wstecz ||


archiwum || złote myśli
stat4u